4 komentarze
  1. Wiesz, ja tez użyłam, nieco zmodyfikowanego cytatu, o którym piszesz. PRAWE wszyscy terroryści to muzułmanie. Ale cały post był serią pytań retorycznych, potokiem mysli tuż po tym, jak się dowiedziałam o zamachach, pytaniem samej siebie, co dalej. Nie jestem z tego dumna, bo absolutnie nie mam nic przeciwko muzułmanom, jestem świadoma, że istnieje i Breivik, i istniały europejskie grupy terrorystyczne, jak chociażby Baader - Meinhof. Po prostu ostatnimi czasy najczęściej ataki przeprowadzają właśnie fundamentaliści islamscy. Czy rzuca to cień na wszystkich muzułmanów? Niestety tak... bo jeśli z całą grupą ludzi uciekających od wojny przedostaje się do Europy chociaż jeden terrorysta (a dziś już wiemy, że na pewno dwóch, a czy więcej?), to każda osoba przekraczająca granice naszego państwa może tym terrorystą być. Ludźmi kieruje strach. O własne zycie. Zwłaszcza, że nie do końca mamy wpływ na to, co zarządzą nasi politycy. Ja się nie zgadzam na czynny udział Polski w wojnach na Bliskim Wschodzie, ale czy to powstrzyma naszych ministrów? Wybranych przecież "demokratycznie"?

    Pamiętam i o Bejrucie, i o bombie, która wybuchła podczas pogrzebu w Afganistanie, zabijając niewinnych, i o 147 studentach z Kenii. Pamiętam o pasażerach rosyjskiego samolotu i o tych, którzy zginęli w Paryżu. I boję się, naprawdę się boję, że Europa obudzi się z tego koszmaru za późno. Już jest za późno... Pytanie: gdzie i czy w ogóle jesteśmy jeszcze bezpieczni?

    Wczoraj widziałam piękną grafikę, pokażę Ci na facebooku. Dotyczyła religii. Najpierw chrześcijaństwo mówiło, że jest religią pokoju, później nastąpiły krucjaty i względny spokój. Teraz islam mówi, że jest religią pokoju...
    Wychodzi na to, że historia zatacza koło, chociaż pod innym, niz krzyż, znakiem.

    k

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Kasiu .. dziwną politykę uprawiają przywódcy Europy. Najgorzej odbieram narzucanie pomocy uchodźcom innym krajom. Że zmusza się kraje do ich przyjęcia, a przymus budzi sprzeciw.
      Bezsprzeczne jest, że jest masa ludzi którzy zginą bez tej pomocy...i myślę też, że jeśli jacyś terroryści mieli przejść razem z uchodźcami, to przeszli w pierwszych rzutach, kiedy było to najłatwiejsze.
      To wszystko jest jakoś dziwnie przeprowadzone. Że latami ukrywane były i zamiatane pod dywan problemy, które rodzi multikulti. Dziwi mnie naiwność w tak mądrych głowach decydentów. Irytuje mnie, że nie mogę wziąć do samolotu butelki z wodą, muszę paradować bez paska i w skarpetkach, a ludzi przekraczających granice europy nikt nie sprawdza.
      Ja też się boję. Ale strach jest bardzo złym doradcą. Dziś już wiemy że terroryści to kolejne pokolenia imigrantów, którzy już dawno są w Europie, tu się urodzili i mają obywatelstwa europejskich krajów.Są wściekli na system, który jak we Francji zepchnął ich do slamsów, z których nie ma wyjścia. bo adres dyskwalifikuje w poszukiwaniach pracy itd. Oni chcą nowego porządku według ich zasad.
      ISIS to nie religia, to psychopaci z wypranymi mózgami... którzy rzucili na flagę sobie Islam. Doprowadzają do coraz większego strachu i nienawiści wobec muzułmanów, która nabrzmiewa i strach pomyśleć co będzie jak pęknie.
      Mamy taki piękny świat... a nic tylko go niszczymy i siebie na wzajem ...

      Usuń
    2. Fuss and misery po prostu... a zyć trzeba. Żyć sie chce. Wiesz, mnie najbardziej boli to, że teraz będę z większym strachem wsiadała do samolotu, pociągu, autobusu, by zobaczyć miejsca, o których marzę od lat, by je zobaczyć. W Paryżu też jeszcze nie byłam, chciałam. Ale chyba tym razem strach wygra... na pewno wygra w tym roku, chociaż mieliśmy lecieć na 5 rocznicę ślubu własnie do "najbardziej romantycznego miasta na świecie". Ech, ludzie ludziom. Sami sobie to robimy, nawet, jeśli niechcący i z innymi założeniami początkowymi. Ściskam Cię, Madzia! Szczęśliwych powrotów Ci życzę! Nam obu w sumie.

      Usuń
    3. Paryż odwiedziłam prawie 10 lat temu. Chciałabym w końcu zlożyć temu miastu rewizytę, więc dzień wcześniej sprawdzałam loty i zastanawiałam się nad opcją szybkiego pociągu Londyn-Paryż. Kiedy usłyszałam o zamachach to na prawdę stanęło mi serce na moment.
      Dzięki Kasiu ! i wzajemnie.

      Usuń