8 komentarze
  1. W tej chwili: Wyspy Owcze i Islandia to mój podróżniczy priorytet. Wierzę, że się uda... :) Za Ciebie też trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och widzę, że też masz słabość do wysp Hahaha :)
      A te Owcze Wyspy to obczaję ;) bo w sumie mam nie daleko!
      Islandia jest moim odwiecznym marzeniem do spełnienia. Czego sobie i Tobie życzę.
      Choć w tej zabawie chodziło o kompletne puszczenie wodzów wyobraźni, bardzo Dziękuję Ci za podzielenie się swoimi marzeniami.

      Usuń
    2. Ooo, Islandia i ja! I gdyby tak pozwiedzać Skandynawię... I na Alaskę!

      Usuń
    3. Byłam na Islandii pół roku temu, to zdecydowanie najpiękniejszy kraj w Europie - warto puścić go na priorytet swojej listy.

      Gdy byłam biedną studentką, to podróżowałam na stopa i couchsurfingiem.

      Teraz czaję się na promocje lotnicze.
      Mi znajomi też niby zazdroszczą, ale mają chyba inne priorytety. Najważniejsze to robić to, co się kocha.

      Usuń
  2. O jeżu, te chińskie krajobrazy były dla mnie kompletnie nieznane, a są przepiękne! Muszę pooglądać więcej zdjęć! Ja bym chętnie odwiedziła Kambodżę, Nową Zelandię, USA, Islandię i Japonię. Ale to tak naprawdę lista na gorąco, na teraz, bo jakbym się miała głęboko zastanowić to przy nieograniczonych funduszach po prostu nie przestałabym podróżować! I na księżyc też bym poleciała, a co! Jak szaleć to szaleć :)

    Ale z tym brakiem pieniędzy na podróżowanie jako wymówką masz trochę racji. Przecież można odłożyć albo pojechać rowerem na Hel (ode mnie się da w jeden dzień obrócić ;)) - to też podróż, a jak się podejdzie odpowiednio to i własne miasto można zwiedzać jak podróżnik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Agatko :) wcale nie trzeba na drugi koniec świata. Często w okolicy są prawdziwe skarby, tylko zabawić się w odkrywce !

      Usuń
  3. Z wymarzonych przez Ciebie miejsc odwiedziłam jedno - Salar de Uyuni w Boliwii. To było takie wymarzone miejsce od wielu lat - kiedyś wydawało mi się całkowicie nieosiągalne, a kiedy już tam pojechałam... wydawało mi się takie normalne, że tam jestem.
    Gdzie bym chciała pojechać? Moja podróżnicza bucket list liczy 100 pozycji :) - zakładam, że każde z nich jest osiągalne (bo w sumie czemu nie), ale wszędzie nie dam rady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WoW!
      Podziwiam Twojego Bloga i Twoje przygody :) Oczywiście ! Ja jestem zdania, że życie może bardzo miło zaskoczyć, pojęcia nie mam. Może zaniesie mnie w te odległe i szalone miejsca.

      Usuń