Moomins: The complete comic strips - Tove Jansson
" Opowiedź nam co tam słychać w świecie! -  Zamieszanie i niedola"

Dziś jest 15 listopada 2015 roku. Siedzę w moim pokoiku wynajętym w multikulturowej dzielnicy na obrzeżach Londynu.  Dla wielu w Polsce multikulti to hasło - abstrakcja. Tu gdzie jestem teraz - codzienność. Po to właśnie podróżuję, by konfrontować się z czymś innym od znanej mi rzeczywistości.
"(...)
byle tylko usłyszeć inny język, zjeść inny rodzaj zupy, spróbować 
innego alkoholu, zobaczyć inny krajobraz. By zobaczyć własne odbicie w innym lustrze. To konieczne, gdyż lustra potrafią kłamać, więc jeśli 
całe życie przeglądasz się w jednym, możesz do końca nie wiedzieć, jak 
naprawdę wyglądasz"

Robert Makłowicz o podróżowaniu w "Cafe Museum"

Od wczoraj trawię i rozmyślam nad wydarzeniami w Paryżu, które zakończyły istnienie ponad 100 osób. Nie znam się na mechanizmach rządzących światem, więc nie będę się wychylać z pochopną analizą tego co się stało. 
Ale przyznam, że we mnie wzbiera gniew, bo to co wiem, to że .. my biali ludzie cywilizacji zachodu, używamy ludzi spoza naszego świata i wyzyskujemy ich. Że "nasze" zachcianki cywilizacyjne, elektronika, artykuły spożywcze, ubrania powstają kosztem wielu istnień. Że "nasze" rządy igrają z ogniem szkoląc i finansując żołnierzy obcych państw, kiedy są im potrzebne, a potem oni pełni frustracji przepoczwarzają się w terrorystów. 
Różnice bytowe w świecie są już absurdalne. Czy naprawdę dziwi Cię, że jest tyle wkurzonych i zdesperowanych ludzi, którzy chcą nam za to odpłacić, ukarać nas, albo uważają, że część tego co mamy im się też należy? Bo mnie NIE DZIWI.
Rodziny w zachodnim świecie coraz częściej nie są źródłem poczucia bezpieczeństwa i więzi z drugim człowiekiem. Rządzący nie chcą rozumieć swoich obywateli, tylko zajęci są swoim interesem. W ludziach rośnie poczucie lęku i niemocy.. Czy dalej Cię dziwi dlaczego europejczycy wstępują do ISIS? Bo mnie NIE
.

Dzięki znajomym z całego prawie świata i wgląd w to co lajkują i jak komentują mam dostęp do bardzo różnych opinii. Widzę wpisy polskie, angielskie, amerykańskie, nawet kilka australijskich. Można rzec przekrój przez cywilizację zachodnią.
Najbardziej jestem przerażona lawinowo rosnącą falą nienawiści.  
Nienawidzimy w pierwszej kolejności muzułmanów i góruje cytat "nie każdy muzułmanin jest terrorystą, ale każdy terrorysta jest muzułmaninem",  nienawidzimy uchodźców i imigrantów, bo uchodźca=muzułmanin=terrorysta. (kliknij TU - historie uchodźców i przed czym uciekają ang.)
Nienawidzimy siebie nawzajem wyzywając się od ślepców i tempaków, a potem lewaków lub nacjonalistów. 

"Nienawiść, ona spowodowała o wiele więcej problemów na świecie, ale nie rozwiązała dotąd ani jednego" - Maya Angelou


Mój sprzeciw budzi fakt, że dopiero francuska krew budzi w nas współczucie. Nie solidaryzujemy się z ofiarami Bejruckiej masakry dzień wcześniej, czy syryjskimi ofiarami terroru. Setki ludzi w różnych częściach globu pada ofiarą terroryzmu. Ale to przecież, nie nasz świat. 

Amnesty International
...czytam komentarze na FaceBooku "przecież tam codziennie giną ludzie" czyli nas to już nie rusza.. czyli jak codziennie będą ginąć w Europie to też się przyzwyczaimy ?! "Co mnie obchodzi Bejrut, tam nie ma mojej rodziny". Tylko jeśli tragedia dotyka bezpośrednio, wtedy nas obchodzi? "Oni tam lubią wojnę, niech się wyrżną co do jednego"...  W wojnie biorą udział siły zbrojne, a nie cywile. Cywile to tacy ludzie jak ja i ty, jak paryżanie. Dzieci chcą chodzić do szkół. Dorośli do pracy. A nie uciekać przed bombami.
... Chłopak postrzelony podczas koncertu w Paryżu opowiada że był zszokowany jaką szkodę robi pocisk. Pewnie w filmie, czy grze komputerowej to jakoś inaczej wyglądało... Żyjemy w naszej europejskiej bańce mydlanej .. kompletnie odrealnieni przypięci do sztucznych światów - ekranów telewizorów, komputerów i smartfonów.

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika @jean_jullien


Czy to wszystko znaczy, że nie współczuję paryżanom, francuzom ? 
Z całego serca im współczuję !
Nie wyobrażam sobie, co musieli przeżywać, kiedy zorientowali co się dzieje. Kiedy martwe ciała upadały obok. Kiedy krew zbierała się w kałuże. Krzyki umierających i huk strzałów. To musiało się wydawać wręcz nierealne....lecz niestety było i jest realne. 

Przecież prawie każdy marzy, żeby pojechać do Paryża, albo już tam był. Myślę, że dlatego tak ta tragedia wstrząsnęła naszym światem. Bo nagle masa ludzi pomyślała, że tak, to mogłam, mogłem być ja. A Wystarczyło być w złym miejscu o złym czasie. 

Pamiętam dzień kiedy pierwszy raz zaczęłam się bać, że będzie wojna światowa i zniszczy wszystko. Że nie zobaczę świata w jego obecnym kształcie i porządku. To był 11 września 2001 roku. Od ataków na World Trade Center mineło prawie 15 lat ..  I teraz 15 lat później ten strach znowu we mnie odżył. Jednym z haseł ISIS jest "My kochamy bardziej śmierć, niż wy kochacie życie". Więc chyba musimy bardziej kochać życie. I jest we mnie nadzieja, że to jeszcze nie jest czas na koniec świata, a Londyn nie będzie następnym na liście...


***
Jestem ciekawa Twojego komentarza i spostrzeżeń na ten temat.
p.s. Szanuję wolność słowa, ale mowa nienawiści nie będzie tolerowana pod tym postem


4 komentarze
  1. Wiesz, ja tez użyłam, nieco zmodyfikowanego cytatu, o którym piszesz. PRAWE wszyscy terroryści to muzułmanie. Ale cały post był serią pytań retorycznych, potokiem mysli tuż po tym, jak się dowiedziałam o zamachach, pytaniem samej siebie, co dalej. Nie jestem z tego dumna, bo absolutnie nie mam nic przeciwko muzułmanom, jestem świadoma, że istnieje i Breivik, i istniały europejskie grupy terrorystyczne, jak chociażby Baader - Meinhof. Po prostu ostatnimi czasy najczęściej ataki przeprowadzają właśnie fundamentaliści islamscy. Czy rzuca to cień na wszystkich muzułmanów? Niestety tak... bo jeśli z całą grupą ludzi uciekających od wojny przedostaje się do Europy chociaż jeden terrorysta (a dziś już wiemy, że na pewno dwóch, a czy więcej?), to każda osoba przekraczająca granice naszego państwa może tym terrorystą być. Ludźmi kieruje strach. O własne zycie. Zwłaszcza, że nie do końca mamy wpływ na to, co zarządzą nasi politycy. Ja się nie zgadzam na czynny udział Polski w wojnach na Bliskim Wschodzie, ale czy to powstrzyma naszych ministrów? Wybranych przecież "demokratycznie"?

    Pamiętam i o Bejrucie, i o bombie, która wybuchła podczas pogrzebu w Afganistanie, zabijając niewinnych, i o 147 studentach z Kenii. Pamiętam o pasażerach rosyjskiego samolotu i o tych, którzy zginęli w Paryżu. I boję się, naprawdę się boję, że Europa obudzi się z tego koszmaru za późno. Już jest za późno... Pytanie: gdzie i czy w ogóle jesteśmy jeszcze bezpieczni?

    Wczoraj widziałam piękną grafikę, pokażę Ci na facebooku. Dotyczyła religii. Najpierw chrześcijaństwo mówiło, że jest religią pokoju, później nastąpiły krucjaty i względny spokój. Teraz islam mówi, że jest religią pokoju...
    Wychodzi na to, że historia zatacza koło, chociaż pod innym, niz krzyż, znakiem.

    k

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Kasiu .. dziwną politykę uprawiają przywódcy Europy. Najgorzej odbieram narzucanie pomocy uchodźcom innym krajom. Że zmusza się kraje do ich przyjęcia, a przymus budzi sprzeciw.
      Bezsprzeczne jest, że jest masa ludzi którzy zginą bez tej pomocy...i myślę też, że jeśli jacyś terroryści mieli przejść razem z uchodźcami, to przeszli w pierwszych rzutach, kiedy było to najłatwiejsze.
      To wszystko jest jakoś dziwnie przeprowadzone. Że latami ukrywane były i zamiatane pod dywan problemy, które rodzi multikulti. Dziwi mnie naiwność w tak mądrych głowach decydentów. Irytuje mnie, że nie mogę wziąć do samolotu butelki z wodą, muszę paradować bez paska i w skarpetkach, a ludzi przekraczających granice europy nikt nie sprawdza.
      Ja też się boję. Ale strach jest bardzo złym doradcą. Dziś już wiemy że terroryści to kolejne pokolenia imigrantów, którzy już dawno są w Europie, tu się urodzili i mają obywatelstwa europejskich krajów.Są wściekli na system, który jak we Francji zepchnął ich do slamsów, z których nie ma wyjścia. bo adres dyskwalifikuje w poszukiwaniach pracy itd. Oni chcą nowego porządku według ich zasad.
      ISIS to nie religia, to psychopaci z wypranymi mózgami... którzy rzucili na flagę sobie Islam. Doprowadzają do coraz większego strachu i nienawiści wobec muzułmanów, która nabrzmiewa i strach pomyśleć co będzie jak pęknie.
      Mamy taki piękny świat... a nic tylko go niszczymy i siebie na wzajem ...

      Usuń
    2. Fuss and misery po prostu... a zyć trzeba. Żyć sie chce. Wiesz, mnie najbardziej boli to, że teraz będę z większym strachem wsiadała do samolotu, pociągu, autobusu, by zobaczyć miejsca, o których marzę od lat, by je zobaczyć. W Paryżu też jeszcze nie byłam, chciałam. Ale chyba tym razem strach wygra... na pewno wygra w tym roku, chociaż mieliśmy lecieć na 5 rocznicę ślubu własnie do "najbardziej romantycznego miasta na świecie". Ech, ludzie ludziom. Sami sobie to robimy, nawet, jeśli niechcący i z innymi założeniami początkowymi. Ściskam Cię, Madzia! Szczęśliwych powrotów Ci życzę! Nam obu w sumie.

      Usuń
    3. Paryż odwiedziłam prawie 10 lat temu. Chciałabym w końcu zlożyć temu miastu rewizytę, więc dzień wcześniej sprawdzałam loty i zastanawiałam się nad opcją szybkiego pociągu Londyn-Paryż. Kiedy usłyszałam o zamachach to na prawdę stanęło mi serce na moment.
      Dzięki Kasiu ! i wzajemnie.

      Usuń